Wybory w USA to kwestia geografii. Oto jak zdalni pracownicy zmienili krajobraz polityczny



Pandemia zmieniła to, gdzie i jak pracujemy i żyjemy jako kraj – a wraz z tymi zmianami, gdzie i jak głosujemy.

Wzorce mobilności napędzane pandemią podważają nasze tradycyjne rozumienie miejskich i wiejskich bloków wyborczych oraz nasze postrzeganie tego, kto mieszka na tych obszarach. Niektóre regiony rozwijały się, a inne podupadały, gdy niektóre uciekały z drogich, gęstych środowisk miejskich w celu uzyskania bardziej przystępnych cenowo społeczności o mniejszej gęstości zaludnienia.

Na przykład populacja w Phoenix w Arizonie wzrosła o 13 224 w latach 2020-202. Tymczasem Północne Las Vegas w stanie Nevada zyskało 9917 nowych mieszkańców. Dwa z pięciu najlepszych miast, które zyskał największą populację podczas pandemii– Północne Las Vegas i Phoenix – znajdują się w stanach, które wciąż liczą głosy.

Trzy dni po wyborach z 80% głosów w Arizonie kandydat Demokratów Kelly wyprzedza o 51,7% kandydata republikanów Mastersa, który ma 46,1%. Tymczasem w wyścigu Senatu Nevady trzy dni po wyborach z 88% głosów, idzie łeb w łeb z kandydatem Republikanów Laxaltem z 49% głosów na Demokratę Cortez Masto z 48% głosów. Przy tak niewielkich marginesach obecnie intensywnie koncentrujemy się na lokalizacji zaległych kart do głosowania.

Podczas pandemii COVID w kraju zaczęła przemieszczać się znaczna liczba wyborców. Praca zdalna dała im możliwość przeniesienia się do nowych, bardziej przystępnych społeczności, o ile mieli dobre połączenie internetowe. The Spis ludności USAwe współpracy z Annual Business Survey (ABS), wykazały, że w latach 2019–2020 odsetek firm, które zatrudniały pracowników pracujących w domu, wzrósł z 28,1 do 41,9%.

Like przyciąga like

Zrozumienie wzorców mobilności geograficznej jest niezbędne do zrozumienia wzorców głosowania, ponieważ ludzie i miejsca są ze sobą powiązane. Pierwsze prawo geografii Toblera stwierdza, „wszystko jest powiązane ze wszystkim innym, ale rzeczy bliskie są bardziej powiązane niż rzeczy odległe”. Przekładając to na kontekst głosowania, spodziewalibyśmy się, że dwoje wyborców mieszkających blisko siebie będzie częściej miało podobne wzorce głosowania niż ci mieszkający daleko. Krótko mówiąc, „podobne przyciąga podobne”.

Ludzie poruszali się w odpowiedzi zarówno na długotrwałe siły społeczno-ekonomiczne, jak i na wyjątkowe okoliczności pandemii. Nie jest jeszcze jasne, czy normy polityczne społeczności, do których ci ludzie przenieśli się, były czynnikami motywującymi ich wybór, czy też inne czynniki (środowisko, koszty itp.) kierowały ich wyborami i skłoniły ich do migracji do społeczności o różnych perspektywach politycznych i głosowaniu wzory niż miejsca, które opuścili.

Walter Frey, starszy pracownik Brookings Metroskomentował Nowa Wielka Migracja z powrotem na Południe, w tym przesunięcie w kierunku „młodszych, wykształconych w college’u, czarnoskórych Amerykanów, zarówno z północnych, jak i zachodnich miejsc pochodzenia. Przyczynili się do rozwoju Nowego Południa, zwłaszcza w Teksasie, Georgii i Północnej Karolinie…” Ta zmiana demograficzna przyczynia się do zmian wzorców głosowania w Georgii i Północnej Karolinie.

Napływ nowych wyborców na tereny miejskie, podmiejskie i wiejskie może mieć istotny wpływ na wyniki wyborów. Gęstość geograficzna i rozmieszczenie wyborców i okręgów reprezentuje wzorzec, który ograniczał Demokratów w przeszłości, nawet jeśli wygrali głosowanie powszechne.

W 2019 r. pisarz Derek Thompson zadał pytanie: „Co by się stało z amerykańskim obrazem politycznym, gdyby więcej Demokratów wyniosło się ze swoich nadmiernie liberalnych enklaw, aby bardziej równomiernie rozłożyć się na rozległym obszarze Czerwonej Ameryki?”

Pandemia i praca zdalna mogły skłonić do tego rodzaju posunięcia.

Jonathan Rodden, politolog ze Stanford, zauważa: „Demokraci zwykle skupiają się w jednorodnych politycznie miastach, podczas gdy Republikanie są rozproszeni po bardziej niejednorodnych przedmieściach i obszarach wiejskich”.

Przejście do nowych geografii

Podczas pandemii wiele osób przeniosło się do bardziej przystępnych cenowo miejsc, ponieważ doświadczyli obniżonych dochodów lub, alternatywnie, wybrało eksplorację zróżnicowanych pod względem środowiskowym obszarów wiejskich i podmiejskich.

W lipcu 2021 r. Zgłoszono spis ludności w USA że tylko sześć z 15 najszybciej rozwijających się miast o populacji co najmniej 50 000 było również jednymi z najszybciej rozwijających się w 2019 r. przed wybuchem pandemii. Były to często mniejsze miasta: Georgetown w Teksasie; Leander, Teksas; Buckeye, Arizona, New Braunfels, Teksas; Fort Meyers na Florydzie; i Meridian, Idaho.

Miasta o największym tempie wzrostu podczas pandemii znajdowały się głównie na zachodzie i południu, w tym (w kolejności zysków) San Antonio w Teksasie; Phoenix, Arizona; Fort Worth w Teksasie; Port Lucie na Florydzie; Północne Las Vegas, Nevada; Cape Coral Floryda; i Buckeye w Arizonie.

Ogólny trend był taki, że kilka największych lub najgęstszych miast w kraju straciło mieszkańców. W latach 2020-2021 największy spadek odnotował Nowy Jork (305 465 osób), a następnie San Francisco (54 813), Chicago (45 175) i Los Angeles (40 537). Kiedy porównamy te liczby ze spadkami przed pandemią, różnica jest wyraźna: w latach 2018-19 Nowy Jork stracił 53 264 osoby, Baltimore 8953, Chicago 7447 i San Jose 6225. COVID wyraźnie zmienił preferencje ludzi dotyczące miejsca zamieszkania i pracy.

Ludzie i miejsce mają znaczenie

Gdy dawni mieszkańcy miast przenieśli się na obszary wiejskie lub podmiejskie, przenieśli swoje miejskie poglądy do nowych obszarów geograficznych. Jak Rodden zauważa: „Republikanie… mają tendencję do życia na obszarach, które są bardziej heterogeniczne, co prowadzi do tworzenia dzielnic, w których Republikanie zdobywają dzielnice węższymi marginesami”.

Demokraci, którzy przeniosą się na te mniej gęste obszary, mogą mieć znaczący wpływ na wybory. Przeniesienie się z obszarów podmiejskich na wiejskie wiązałoby się z napływem potencjalnie różnych wzorców głosowania. Tymczasem gęstość dużych miast sprawia, że ​​ich wyniki głosowania są bardziej odporne na te zmiany populacji, ponieważ umiarkowany napływ nowych wyborców raczej nie wpłynie na większe trendy. W niektórych mniejszych społecznościach umiarkowany napływ może wystarczyć, aby zmienić wyniki wyborów.

Populacje zmieniające się geograficznie wymuszają ponowne przeanalizowanie tradycyjnych założeń dotyczących obszarów „czerwonych” i „niebieskich”. Kiedy wyborcy przenoszą się do nowych społeczności, czy mają większy wpływ na otoczenie, czy też wpływają na nowe obszary geograficzne?

Wydaje się, że prostą odpowiedzią może być to, że ludzie decydują się na przeprowadzkę do miejsca, ponieważ jest ono niedrogie i lubią otoczenie, a nie dlatego, że jest czerwone lub niebieskie.

Dr Sheila Lakshmi Steinberg jest adiunktem nauk społecznych i środowiskowych na Uniwersytecie Massachusetts Global.

Opinie wyrażone w komentarzach Fortune.com są wyłącznie poglądami ich autorów i niekoniecznie odzwierciedlają opinie i przekonania Fortuna.

Więcej trzeba przeczytać komentarz opublikowany przez Fortuna:



Artykuł przetłumaczony automatycznie…

Similar Posts